Posty

Historyczne zawirowania

Obraz
„Prosiłem, żeby pewne sprawy sobie odpuścić. Nie są nam one na rękę z wielu powodów. Przede wszystkim politycznych. Nie mam zamiaru jątrzyć rany, przypominać i… być nachalnym. Twoje dociekania są jak dźganie kijem śpiącego niedźwiedzia…”. Książka: Siedem kilogramów złota , Artur Pacuła Gatunek: Sensacja Wydawnictwo: Selfpublishing Atmosfera: przygodowa z intrygą i historią Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 (wartka akcja z licznymi wątkami historycznymi, które wymagają skupienia, ale nie przytłaczają) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (6/10) (solidna „rzeźba” fabularna i wciągający klimat) Zawsze z wielką chęcią sięgam po nieznane mi nazwiska. Ciekawią mnie pod względem samego pomysłu, tego czy będzie „świeży” czy jednak da się wyczuć wpływy „wielkich i znanych”. Uważam, że od czasu do czasu warto przewietrzyć swoją biblioteczkę. Zawsze zaistnieje wtedy szansa, że odkryje się kolejnego autora, na którego książki będzie warto czekać. Tym razem swoją powieścią   zdołał ...

Winna zarzucanych jej czynów…

Obraz
„Teraz w domu panuje cisza. Jest zbyt cicho. Ja i cisza nie jesteśmy bowiem wielkimi przyjaciółkami. Cisza pozostawia zbyt wiele przestrzeni na myślenie. Na wracanie do przeszłości”. Książka: Zabiłaś mnie pierwsza , John Marrs Gatunek: Thriller psychologiczny Wydawnictwo: Czwarta Strona Atmosfera: gęsta, pełna niepokoju i wzrastającego napięcia Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 🔷 (dynamiczna z częstymi zwrotami akcji i zmianą perspektyw) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (8/10) (gwarancja emocji i nieprzespanej nocy) Po książki Johna Marrsa sięgam już w ciemno. Jego nazwisko jest dla mnie gwarantem dobrze spędzonego czasu z historią pełną emocji i zwrotów akcji. Tym razem Autor nie zabiera nas na wędrówkę, byśmy zagłębiali się w toksyczne relacje na linii matka-córka, ani abyśmy poznali tajemnicę opuszczonego domu i przyglądali się relacjom w małżeństwie jak w przypadku „Wszystko zostaje w rodzinie”. Tym razem na tapet wziął przyjaźń i zemstę... Margot i Anna m...

Jedność z żywiołami

Obraz
„Jedyną rzeczą lepszą od poznania sekretu jest posiadanie własnego”. Książka: Ogień i powietrze , John Boyne Gatunek: Literatura piękna Wydawnictwo: Replika Atmosfera: refleksyjna i bolesna Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 🔷 ( wielowymiarowa, wymagająca skupienia) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (6/10) ( ważna i poruszająca tematyka) „Ogień i powietrze” to kolejna z powieści obyczajowych w dorobku Johna Boyne po znakomitej „Wodzie i ziemi”. Autor już w pierwszym zdaniu doprowadził do szybszego bicia serca: „Kiedy miałam dwanaście lat, zostałam pogrzebana żywcem na terenie budowy”. Po takim wstępie nie pozostawało nic innego, jak tylko wygodnie rozsiąść się w fotelu i zagłębić w lekturze, bo zapowiadała się podróż pełna emocji i wrażeń. Również i ta powieść podzielona została na dwie mini historie. „Ogień” zaczął się mocnym wstępem, po którym podglądamy życie Frei. Jest znakomitym chirurgiem i wybrała sobie ciężką działkę, ponieważ zajmuje się ludźmi poszkodowanymi ...

Nie zawsze praca wychodzi na zdrowie

Obraz
·   Książka: Śmierć podcastera , Tomasz Wandzel ·   Gatunek: Kryminał ·   Wydawnictwo: Lind & Co ·   Atmosfera: Dynamiczna, zagadkowa ·   Złożoność akcji: 🔹 🔹 🔹 🔹 🔹 (krótko, treściwie, bez gmatwania na siłę) ·   Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (6/10) Tomasz Wandzel to autor, który nie trzyma się kurczowo tylko jednego określonego gatunku literackiego. Ma na swoim koncie zarówno powieści historyczne, obyczajowe, jak i kryminały. Szczególną sławę zyskał jako twórca postaci komisarza Oczko. Autora poznałam od strony obyczajowej, bo przeczytałam Sopockie tango , które bardzo mi się podobało, ale jakoś do tej pory nie doczekałam się kontynuacji, na którą bardzo liczyłam. Ciekawa byłam, czy zachwyci mnie również kryminalna odsłona. Śmierć podcastera to już dwudziesty tom o sprawach prowadzonych przez komisarza Oczko, ale dla mnie to dopiero trzecie spotkanie z tą postacią. Mariusz Szczurek był twórcą kryminalnych podcastów his...

Rozpaczliwe wołanie o bliskość?

Obraz
„Pozwól wejść temu, który wejść powinien. Pozwól umrzeć dawnym marzeniom. Pozwól odejść tym, którzy odejść powinni. Nie oczekuj, że zrobią to, co chciałbyś, żeby zrobili”. Książka: Pozwól mi wejść , John Ajvide Lindqvist Gatunek: Horror / Thriller Wydawnictwo: Zysk i S-ka Atmosfera: Mroczna, duszna, surowa Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 🔷 (gł ębia pod płaszczykiem prostoty) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (6/10) (niezwykle sugestywna i ważna, ale zbyt duszna i  odstręczająca, bym chciała do niej kiedykolwiek wrócić) Są książki, które zapierają dech już po pierwszych rozdziałach, są takie, w których trzeba się przyzwyczaić albo do specyficznej narracji, albo do dziwaczności bohaterów. Trafia się jednak i na takie lektury, które, mimo iż nie przypadną do gustu, zostają w głowie na dłużej i tworzą ciekawe pole do analiz i dyskusji. Przykładem takiej powieści jest dla mnie „Pozwól mi wejść” Johna Ajvide Lindqvista. Zima. Szwedzkie osiedle lat 80. W Blackebergu mi...

Sukces. Popularność. Wolność.

Obraz
„Wielu ludzi żyje w bańkach, w których jest im dobrze, i boją się, żeby coś nie zmąciło im świętego spokoju. Dlatego nic nie widzą i nic nie słyszą. Świadomie robią z siebie kaleki podatne na wpływy. Nieważne, czy chodzi o życie rodzinne, pracę, znajomych, czy nawet wybory polityczne. Sprzedają swoją wolność za złudę szczęścia i spokoju”. Książka: Rok zmian , Mieczysław Gorzka Gatunek: Thriller psychologiczny Wydawnictwo: Czarna Owca Atmosfera: Mroczna, nieznośna Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 🔷 (biorąc pod uwagę te 600 stron zawiłych splotów okoliczności i traum) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (6/10) (za dużo grzybów w barszczu) Sylwestrowa noc niektórym kojarzy się z szampańską zabawą do białego rana. Innym z niepotrzebnie generowanym hałasem, sztucznie napompowaną wielką fetą, która tak na dobrą sprawę nigdy niczego nie zmienia. Co bardziej zapobiegliwi o północy wypowiadają marzenia lub postanowienia, by ich życie zmieniło tor na ten lepszy, milszy, przyje...

Zdradzona, kiedy potrzebowała pomocy

Obraz
„Mówi się, że każdy człowiek ma co najmniej jedną tajemnicę. Ale oczywiście nie wszystkie tajemnice są równie straszne. Niektórzy mają sekrety, których ujawnienie można zbyć tylko wzruszeniem ramion. Albo takie, które są słodkie i niewinne, nikomu nieczyniące krzywdy. Istnieją też tajemnice, które wynurzają się na powierzchnię jak potwory z szafy. Tajemnice, które mogą pożreć człowieka żywcem, a ludzie robią wszystko, by ich nie zdradzić”. ·   Książka: Ofiara ,   Lise Villadsen ·   Gatunek: Young Adult, Thriller psychologiczny ·   Wydawnictwo: HarperCollins Polska ·   Atmosfera: Pozorne bezpieczeństwo kontra pierwotny lęk (węże, bagna i paranoja) ·   Złożoność akcji:  🔷 🔷  (krótka forma, skupienie na przeczuciach) ·   Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 ( 6/10 – za urwane zakończenie)   Niekiedy mówi się, że ktoś miał nosa i dzięki temu uniknął nieprzyjemności. Tak samo przy różnych rodzajach podejmowanych decyzji...

Pstryk, pstryk

Obraz
Tak jak przypuszczałam, ostatni miesiąc roku przeleciał szybciej niż bolid Formuły 1. Pierwsza połowa miesiąca była jak mgnienie – wypełniona zamieszaniem, załatwianiem różnych spraw i wyjazdowymi szkoleniami. To był prawdziwy maraton obowiązków. Na szczęście świąteczne sprawunki i prezenty miałam już od dawna ogarnięte, więc nie musiałam się pod tym względem o nic martwić i dodatkowo stresować. Wigilia i tegoroczne święta wypadły wspaniale, bo zrobiło się aż pięć dni wolnego. Raj dla domowego leniuszka, którym jestem! Czas wypełniałam długimi spacerami i drobnymi przyjemnościami. Udało mi się domknąć kilka ważnych spraw, więc spokój w głowie i nowa równowaga wzmacniały pozytywny nastrój. Pogoda również dopisała: troszkę słońca, kilka dni z ostrym mrozem, bo w nocy temperatura spadła do -14. Pod koniec miesiąca nawet sypnęło śniegiem. Świat od razu stał się jaśniejszy i przyjemniejszy dla oka.   Paczkowe prezenty od koleżanek, które sprawiły mi wiele radości: Troszkę zdjęć z ...

Podsumowanie...

Obraz
Jak oceniam rok 2025? Po namyśle, który jak na mnie był dość krótki, mogę odpowiedzieć, że miniony rok odbieram bardzo pozytywnie. Owszem dużo się działo, były nieprzyjemne sytuacje i bardzo stresujące wydarzenia, ale nic, co by mnie szczególnie silnie zdołowało czy zmieniło pozytywne nastawienie do życia (bo do otaczającego świata zbyt optymistyczne nie jest i już raczej nie będzie). Jestem nawet z siebie dumna, bo udało mi się w końcu przełamać i zawalczyć o formę i samopoczucie, a na dodatek wyszłam z tej nierównej walki zwycięsko. Przede wszystkim udało się pożegnać mnóstwo zbędnych kilogramów (-28!) i tym samym znacznie poprawić zdrowie i kondycję, a wiadomo, że bez tego trudno się skupić nawet na przyjemnościach. Miniony rok obfitował w przeróżne aktywności, poznałam nowych ludzi, poodnawiałam zaniedbane przez słabe samopoczucie kontakty i miałam dość liczne powody do zadowolenia. Wygrałam w wyzwaniu czytelniczym portalu granice.pl i w paru konkursach, pozyskałam kilka osób i wyd...

Przezroczyści w realnym życiu

Obraz
„Myślicie, że za monitorem jesteście bezpieczni, prawda? Możecie napisać wszystko […]. Nikt nie chciał poznać waszej opinii, słusznie zakładając, że nie ma wpływu na lot rakiety. Nikt was nie słuchał, swoje „światłe” myśli mogliście wygłaszać co najwyżej we własnym kiblu do swego odbicia w lustrze. I nagle pojawił się internet, a wraz z nim wyszły wasze najgorsze cechy. […] Dopóki nie wynaleziono Facebooka, tylko rodzina wiedziała, żeście debile”. Nie miałam jeszcze okazji, by zapoznać się ze stylem i historiami stworzonymi przez Paulinę Świst. Znalazłam mnóstwo przeróżnych opinii na temat jej twórczości: od zachwytów po zdegustowane głosy i niskie noty. Nie pozostało mi więc nic innego, jak tylko zapoznać się z jej książką, by wyrobić swoje o niej zdanie. Nie ma to, jak przekonać się o czymś na własnej skórze, szczególnie że opis jej najnowszego kryminału brzmiał tak, że miał sporą szansę wpasować się w mój czytelniczy gust. On – prokurator – stara się wyplenić z ulic wszelkie zło w...