Cały Internet, a konkretnie X pełny jest informacji o tym co wydarzyło się w Wenezueli.
A jeszcze bardziej konkretnie wpisem jednego pana.
Pana Sakiewicza.
Na ten moment wpis ma 2 miliony wyświetleń i dwa tysiące polubień.
Ale jak już się tak zastanowiłam, to cóż ja mogę dodać do tego co zostało już wypowiedziane i napisane.
Nic!
Najwyżej mogę doktorem Strosmajerem pojechać.
Gdyby głupota mogła się unosić, latałbyś pan jak gołębica.
Potem spojrzałam na zdjęcie pana Sakiewicza i mam wątpliwości czy on by się jednak uniósł.

