Wszyscy ludzie Firewall – dostępne misje

banner

1. „[…na tunelowanym, kodowanym łączu pobrzmiewa przyjemny alt, kobiecy głos, silny i zdecydowany – to Tate Markess dyrektor wykonawczy Earth Reclamation Project, przywódczyni reklamytywistów i szef stacji Vo Nguyen, wielkiego habitatu na GEO]

Sprawa z Colorado Springs nie została zamknięta. Jedna z ocalałych uciekła. Albo z habitatu, albo ukryła się gdzieś na nim. Mam kilkanaście trupów i zagrożenie eksepidemii… jeśli mnie rozumiecie… Musicie nam pomóc… Jeśli media dorwą się do tego, będę mieć milion spanikowanych mieszkańców na głowie oraz LLA i Konsorcjum Planetarne…

Czytaj dalej

30 dni z Kryształami Czasu

Dobra.

Tytuł ni z gruchy, ni z pietruchy.

Dungeons and Dragons 125

Jagmin miał pomysł: kryształowy październik, codziennie jedno pytanie o Kryształy Czasu. Nie wyszło za diabły, więc postanowiłem załatwić temat jednym, dużym wpisem. I to też o mało co by nie wyszło… Ale jednak w końcu jest. Widzę, że dobrze działam tylko w obliczu dedlajnów. Zaiste ambaras.

Ale takim razie w tym przypadku lepszym tytułem dla wpisu byłoby „19 lat z Kryształami Czasu”.

Czytaj dalej

Kroniki Vaasy – rozdział pierwszy

Kiedy prowadzę, czasem robię „przygodę drogi” ze skakaniem po połowie mapy, odwiedzaniem przeróżnych, niezwiązanych z sobą lokacji. Częściej jednak biorę po lupę jakiś konkretny obszar mapy i – trochę sandboksowo – planuję go sobie dość szczegółowo: bohaterów niezależnych, znane i mniej znane miejsca i potencjalne wyzwania dla graczy z nimi związane. Wychodzi najczęściej żywa sieć zależności, która się zmienia na kolejnych sesjach, bo tak jak świat gry ma wpływ na postacie graczy, tak i czyny drużyny zmieniają świat.

Dungeons and Dragons 822

Prowadząc pierwszy raz w Fearunie bałem się też mojej niewiedzy na temat świata, o którym napisano przecież wiele tomów książek i dodatków. Skupienie się na początek na jego fragmencie, oddalonym od przygód opisywanych w kolejnych tomach, wydawało mi się bezpieczniejsze, niż wrzucanie graczy w lokacje doskonale znane im z Wrót Baldura czy książek. Bo w naszej ekipie o Forgotenrilmsach wiedziałem najmniej, znacznie mniej niż moi gracze.

No więc wydzieliłem kawałek mapy pod granie: daleka północ, pobliże wielkiego lodowca, kraina zwana Vaasa, spustoszona ciężką wojną w której udało się pokonać złego czarnoksiężnika. Kraina podnosząca się z gruzów wojny, pełna grasujących band, opuszczonych lokacji, będąca areną walki o wpływy sił wewnętrznych oraz państw i plemion ościennych. I żeby się upewnić, że w tych trybach machiny władzy na pewno się znajdą bohaterowie, postanowiłem ich od razu ulokować na dworze, jednego z nich robiąc następcą tronu. 

Czytaj dalej

Conan BRP odc. 58 – Znów na morzu…

Sekcja żeńska:

Aegea (Madzia) – argosańska piratka już we własnej galerze korsarskiej „Twoja Stara”. Pragnie zemścić się na kupcach shemickich, którzy zatopili jej pierwszy okręt.  Piracka proweniencja nie przeszkadza jej być jednym z najlepszych strzelców Hyborii.

Rhodd (Damian) – bossoński traper, niezrównany mistrz ściągania na siebie wszelkich nieszczęść. Od pewnego czasu w wersji żeńskiej, wielkocycatej.

Sekcja karków:

Publius Maximus (Jaro) – aquiloński weteran legionu, setnik ciężkiej piechoty z Gunderlandu i mistrz rydwanu. zdyscyplinowany i zawzięty. Milkliwy („kurwa, Jaro!!! Walnij przemówienie, masz wysokie skille!!!” „Ale co mam powiedzieć?”)

Korgoth (Maro) – barbarzyńca cymmeryjski, setnik aquilońskiej armii i gladiator, góra mięśni zakończona mieczem dwuręcznym. Zapijaczona, wredna menda:).

tortage

Pierwsza faza bitwy okazała się dla herosów szczęśliwa. Co prawda Publiusz został pechowo raniony przez Rhodd, ale wspólna akcja BG doprowadziła do zdobycia bramy i umożliwiła wprowadzenie wojsk na wewnętrzny dziedziniec. Ponad setka bojowników Złotej Czaszki ustawiła się w szyku, broniąc dostępu do kasztelu. Po drugiej stronie szykowali się do ataku argosańscy gwardziści i piraci Aegei. Ci pierwsi, w napierśnikach z brązu, chronieni wielkimi tarczami, zbili się w falangę i spokojnie czekali na rozkazy. Drudzy wyli, wrzeszczeli, miotali klątwy na kultystów. Wreszcie Korgoth wyryczał rozkaz do ataku i gwardia Argos uderzyła na wroga. Na jej prawej flance czterdziestu piratów pognała w stronę spieszonych kawalerzystów Złotej Czaszki. Z murów szyli z łuków i kusz pozostali piraci. Bitwa nie trwała długo, lecz była zażarta i zmienna. O ile piraci dość szybko pękli pod uderzeniem odzianych w stal kawalerzystów, to rekruci Złotej Czaszki wytrzymali ledwie kilka minut starcia z pancernymi gwardzistami. W centrum trzymało się twardo dwudziestu elitarnych bojowników Złotej Czaszki i ok. 30 zwykłych wojów, lecz pozostali rozbici i zmasakrowani rzucili się do ucieczki. Uciekający piraci zaszyli się gdzieś przy bramie, gdzie Publiusz (podleczony przez Aegeę) zdołał zorganizować obronę z grupy kilku gwardzistów, którzy nie zdołali utrzymać swoich pozycji naprzeciw elity kultu.

Czytaj dalej

Kryształy Czasu – Retrybucja

Była ewangelia, to teraz standardowy opis przygody. Po kolei i w całości, bo papież Wilhelm (nie Karol gracz) jednak zapomniał niektóre wydarzenia z sesji, więc nie mógł ich ująć w piśmie.

Dla przypomnienia: przygoda do Kryształów Czasu, rozgrywana na wyjeździe z przyjaciółmi, jednostrzałówka. Ja prowadziłem, grali Mariusz, Romek, Karol, Marcin i Kuba.

k06

Bohaterowie:

El Earendil (Mariusz) człowiek, półbóg 0: spokojny, opanowany, dopiero tworzący zręby ideologii swojej religii. Generalnie chce ją oprzeć na prawości, równości, pomocy innym. I na kowalstwie (bo wylosował się podwójnym kowalem). Im dalej w sesję, tym więcej było w religii Marksa i Engelsa.

Dorian (Romek) elf, złodziej 0 / wojownik 0: dobry kompan, pchający się na linię ognia mimo braku predyspozycji do tego. Wyznawca Earendila.

El Pythor (Karol) reptilion, kapłan 0: demagog, hipokryta, gorliwy wyznawca tworzonej religii (bo raczej nie jej przyszłego boga Earendila) piszący ewangelię. Pierwszy i jedyny kapłan religii, wyniesiony (przez siebie samego) do funkcji jej papieża, gorliwie nawracający wszystkich mających płacić kościołowi dziesięcinę.

El Molesta (Marcin) człowiek (kobieta), barbarzyńca 0 / zabójca 0: barbarzynka, która ma wyjechane na wszystko. Zgodnie z wytycznymi Horacego chwyta dzień. Zdecydowanie przedkłada Piana nad Earendila, choć Pythor zawziął się, żeby ją nawrócić.

El Tzesoleq (Kuba) reptilion, wojownik 0: drużynowy czołg, mimo że nie ma najcięższego pancerza, to połączenie zbroi z własną gadzią skórą powoduje, że ledwo chodzi, nikogo nie może dogonić, ale zranić go jest bardzo ciężko. Wyznawca Earendila.

Czytaj dalej

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij