„Habemus Mamam”, czyli o nowej Arcybiskupce Canterbury.
an Déardaoin, an 29ú lá d’Eanáir 2026
⊕
Jak wspomniałem w planach blogowych na ten rok, widoczna na zdjęciu nowa Arcybiskup Canterbury: Sarah Mullally, objęła w tym miesiącu swoje obowiązki. Stało się to przedwczoraj: 28 stycznia, w londyńskiej Katedrze św. Pawła. Jej wybór już w październiku zatwierdził Najwyższy Zwierzchnik Kościoła Anglii, czyli Karol III.
Jest to chwila ze wszech miar historyczna, bowiem chodzi o pierwszą kobietę na tym stanowisku w jego niemal 1,500-letniej historii.
Biskupka Rose Hudson-Wilkin tak bardzo dała się ponieść wzruszeniu, że aż ukuła termin: “Habemus Mamam” – w nawiązaniu do tradycyjnego hasła związanego z wyborem nowego papieża w Kościele Katolickim 😀
George Cross, ekspert do spraw monarchii i wykładowca teologii na londyńskim King’s College, stwierdził, że ten wybór ukazuje coraz bardziej rozbieżne drogi obydwu Kościołów: “To spory kontrast. I ważny komunikat w kontekście pozycji kobiet we współczesnym społeczeństwie”.
* * *
Sarah Mullally z zawodu jest pielęgniarką onkologiczną, a prywatnie szczęśliwą żoną i matką dwójki dzieci.
W wieku 37 lat została Naczelną Pielęgniarką Anglii, jako najmłodsza kobieta w historii na tym stanowisku. W 2005 otrzymała z rąk Elżbiety II tytuł szlachecki, właśnie za zasługi na polu pielęgniarstwa.
W okresie nastoletnim nawróciła się na chrześcijaństwo. Święcenia kapłańskie przyjęła w 2001 roku, zaś już 3 lata później opuściła Służbę Zdrowia, aby móc w pełni skupić się na posłudze.
W 2015 (pierwszym roku, w którym dopuszczono kobiety do urzędów biskupich), Sarę mianowano Biskupką Crediton.
W 2017 awansowała na Biskupkę Londynu – trzecie pod względem ważności stanowisko w hierarchii Kościoła Anglikańskiego (po Arcybiskupach Canterbury oraz Yorku).
* * *
Po ceremonii, Mullally wyraziła wdzięczność za “wsparcie otrzymane ze strony najróżniejszych osób, w tym mężczyzn”.
Obiecała wykorzystywać swoją nową rolę do walki z przejawami dyskryminacji kobiet w życiu publicznym. Przyznała, że sama od czasu do czasu spotykała się z takimi zachowaniami, zarówno w Kościele, jak i wcześniej w pracy świeckiej. Nauczyło ją to, że o tym problemie należy mówić głośno i otwarcie – zwłaszcza w imieniu tych, którzy ani takiej możliwości, ani takich wpływów czy zasięgu jak ona teraz, nie posiadają.
Sarah podkreśliła, że w Kościele Anglikańskim na przestrzeni lat zaszło wiele zmian i obiecała zaangażować się w budowę środowiska, w którym ludzie będą mogli czuć się bezpiecznie i rozwijać swoje talenty.
Wybór Sary wzbudza kontrowersje – sprzeciwia mu się bowiem wielu co bardziej konserwatywnych anglikańskich duchownych. Arcybiskup Henry Ndukuba z Kościoła Nigerii określił go wręcz jako szokujący przejaw braku zrozumienia obaw tych wiernych, którzy nie są w stanie wyobrazić sobie kobiety na czele Kościoła Anglikańskiego.
Odpowiedź Arcybiskupki jest niezwykle wyważona: “Rozumiem, że dla wielu wiernych mój wybór jest trudny do przyjęcia. Będę starała się ugościć wszystkich chętnych i wysłuchać tego, co mają do powiedzenia”.
Po zakończeniu uroczystości, kamieniarze zaczęli wykuwać imię Sary na specjalnej tablicy – liście, znajdującej się w Opactwie Westminsterskim i zawierającej imiona wszystkich Arcybiskupów, począwszy od Augustyna w VI wieku. Jej ingres do Opactwa odbędzie się 25 marca.
Jeśli tylko pojawi się jakaś ciekawa relacja z tego, na pewno dam Wam znać 🙂
Aby zilustrować swoje podejście do czekających ją wyzwań, Mullally posłużyła się pewnym afrykańskim powiedzeniem: “Jeśli chcesz zajść szybko, idź samemu. Jeśli chcesz zajść daleko, idź razem z kimś. Pragnę, abyśmy szli razem i zaszli daleko”.
Wszystkie cytaty powyżej są w moim tłumaczeniu. Zdjęcie nowej Arcybiskup ze strony RoyalCentral.co.uk.
