Z dedykacją dla prawie krajana Lech
Czy wiecie, że w dawnym województwie kieleckim do roku 1975, gdy było jeszcze 17 województw, znajdowały się Radom i Sandomierz ? To chyba tylko ludzie tutaj mieszkający pamiętają dawne animozje między Radomiem a Kielcami. Sandomierz nie lubił Tarnobrzegu z rzeszowskiego. Potem powstały nowe województwa, radomskie i tarnobrzeskie. A Sandomierz, takie historyczne, królewskie miasto dużo stracił na rzecz siarkowego Tarnobrzegu. Obecnie Radom jest w województwie mazowieckim, Sandomierz w świętokrzyskim, a Tarnobrzeg w podkarpackim.
Jestem
przekonana, że podobne animozje mały miejsce w wielu województwach, albo nadal występują. Czy coś pamiętacie na ten temat?
Pierwszy raz mi się tak ciekawie złożyło, że dzień po dniu byłam w Kielcach i Radomiu na koncertach filharmonicznych. Ściśle mówiąc Radom ma orkiestrę kameralną, w skrócie ROK.
Swego czasu,
a już dawno temu, do tych miast jeździłam na wagary, żeby nas nikt nie poznawał. W
Kielcach spacerowało się deptakiem na ulicy Sienkiewicza, a w
Radomiu Żeromskiego. Obydwa wspomniane miasta mają też te ulice na odwrót. Bo na
przykład obecna, bardzo nowoczesna siedziba filharmonii kieleckiej mieści
się na ulicy Żeromskiego 12, a w Radomiu przy Żeromskiego 53. Ulica
Sienkiewicza w Radomiu to zabytkowe secesyjne kamienice i Bazylika NMP.
Historia filharmonii w Kielcach sięga roku 1920, kiedy to rozpoczęła działalność orkiestra symfoniczna stworzona na bazie orkiestry dętej 4 pułku Piechoty Legionów. Po wojnie aż 22 jej członków weszło w skład wojewódzkiej orkiestry symfonicznej, która zainaugurowała swój sezon już w 1945 roku. A potem się potoczyło. Powstał też stuosobowy chór Echo. Orkiestra występowała w różnych kieleckich salach koncertowych. Aż w roku 2012 znalazła stałą siedzibę w Międzynarodowym Centrum Kultur przy ul. Żeromskiego 12 i dostała nazwę Filharmonia Świętokrzyska im. Oskara Kolberga.
Natomiast Radomska Orkiestra Kameralna, która nawiązuje do tradycji orkiestry symfonicznej działającej w Radomiu od 1953 roku, powstała w 2007 roku jako instytucja kultury miasta i występuje w sali koncertowej na dziedzińcu Pałacu Sandomierskiego. Pałac pochodzi z 1827 roku, natomiast budynek sali koncertowej z 1964. ROK ma16 etatowych muzyków.
![]() |
| Pałac Sandomierski z lewej strony. |
Tak pisarze regionu kieleckiego Sienkiewicz i Żeromski łączą
oba miasta.👍😀 Łączą pewnie całą Polskę.
Koncert symfoniczny Przeboje mistrzów, który podziwiałam odbył się 16 stycznia w Filharmonii Świętokrzyskiej w Kielcach i przedstawił nam najwybitniejsze dzieła klasyki. Dostarczył emocji na najwyższym poziomie artystycznym.
Repertuar został dobrany tak, aby ukazać pełnię możliwości kieleckiej orkiestry symfonicznej poprzez utwory trzech gigantów muzyki. Najpierw W.A. Mozart- Uwertura do opery Cosi fan tutte. Lekkie i precyzyjne otwarcie, które wprowadziło nas w klasyczny nastrój.
Sergiusz Rachmaninow- Rapsodia na temat Paganiniego. Gwiazdą wieczoru była pianistka Beata Bilińska, której interpretacja 24 wariacji zachwyciła nienaganną techniką i głębokim ciepłym dźwiękiem. Artystka z sukcesem oddała zarówno wirtuozowski rozmach jaki liryzm słynnej 18. wariacji.
W przerwie koncertu odbyły się wernisaże dwóch wystaw, co nadało wieczorowi wielowymiarowy charakter: „Jedno serce – tysiące barw” – zbiorowa wystawa prac studentów Instytutu Sztuk Wizualnych UJK w Kielcach oraz „Ponidziańskie pejzaże” – wystawa fotografii Piotra Walerona. Prace oglądaliśmy na trzech poziomach. Nogi się rozchodziły.😀![]() |
| A tu z pewnością zarządzam fotografem. |
Koncert Karnawał z Rokiem oglądałam 17 stycznia w Radomiu. Główną gwiazdą wieczoru był światowej sławy wiolonczelista László Fenyö, którego gra była mistrzowska i głęboko poruszająca. Pod batutą charyzmatycznego dyrygenta Jurka Dybała orkiestra zaprezentowała odważny program łączący tradycję z nowoczesnością.
Były to utwory Enjotta Schneidera Solamita, Święte tańce, utwór na wiolonczelę i orkiestrę, który wprowadził słuchaczy w
mistyczny nastrój. Oraz Aulisa Sallinena Nocne tańce Don
Kichota- z kolei kompozycja pełna
muzycznych kontrastów. Mnie bardziej podobała się druga część -Astor Piazzolla Cztery pory roku w Buenos Aires, jako podróż przez duszę argentyńskiego tanga, gdzie geniusz Vivaldiego był też słyszalny. Również jazz, ale przede wszystkim energetyczne, a czasami melancholijne tango. To był fascynujący dialog między barokową Europą, a 20-wieczną Argentyną.
![]() |
| Moje ulubione zdjęcia w lustrze. |
Spacer w zimowym anturażu obydwu miast i w towarzystwie miłych koleżanek był jednakowo cudowny. Również z Honorowym Obywatelem Radomia- Leszkiem Kołakowskim na kawie można przysiąść. Też na ulicy Żeromskiego przy Placu Konstytucji.
![]() |
| Oczywiście ulica Żeromskiego w Radomiu👍 |
![]() |
| Pomnik w głębi. Korona na lampie z herbu miasta. |
![]() |
| Plac Wolności, gdzie kiedyś przybyła "Kadrówka" z Piłsudskim. |



















































