Image

malarstwowo różny miks

•9 października 2013 • Dodaj komentarz

Mimo tego że każdy z poniższych przykładów pochodzi z innego okresu czasu (skala od liceum po koniec studiów) to dają one jakiś przegląd zjawiska jakim jest mój kontakt z materią malarską. Czy obiektywny…ciężko powiedzieć, zważając na fakt że te moje ulubione utknęły gdzieś w dokumentacji na dysku z uszkodzonego komputera – ciągle usilnie wierzę w ich rychłe odzyskanie.

Kolejność bynajmniej nie chronologiczna – raczej artystyczny nieład     : )

Obraz 414

Powyżej wizerunek Jezusa – zamówiony przez przyjaciela, niestety zdjęcie nie pochodzi z końcowej fazy realizacji, ale dokumentuje pewien z jej etapów, także efekt końcowy był nieco inny (również w kolorystyce). Cóż poradzę na moje  braki w dokumentacji.

strony (27)

Prace plenerowe z okresu okołomaturalnego…moje ulubione motywy   : )

strony (28)

…i baseny…tu akurat zbiór kilku prac o tej samej tematyce tylko pochodzących z różnych lat  + model (choć nieco przyczajony)

strony (23)

..również miks – koniec liceum początek studiów…etap nieustającej fascynacji opuszczonymi podwórkami, starymi fabrykami, pustką i zapomnieniem…szperaniem po strychach i zakurzonych zakamarkach pamięci…

droga

piękno

podwórko szkic

…a powyżej szkice i  rysunkowo-malarskie rozmyślania —> może kiedyś szerzej się nad nimi rozpiszę    : )

strony (26)

o, a tu nawet przypałętał się kawałek studiów…jak dokopię się do archiwum z pewnością poszerzę ten wątek    : )

najświeższa skrzyneczka prezentowa

•8 października 2013 • Dodaj komentarz

 

Zamówiona na prezent herbaciarka z dziewięcioma przegródkami, bardzo osobista z portretem młodej pary   : )
skrzynka portret

myśli różne w kolażu wspomnień

•7 października 2013 • Dodaj komentarz

zzgxnzfnwec1wcvnxgzthhthdmhghsgsfvfrfvbwfSFBvfjzffbfbeytnw

Szkice licealne

•21 września 2013 • Dodaj komentarz

Trochę starotek z okresu około-licealnego …jakieś szkice wyszperane sama nie wiem skąd…ale czasami miło pozagłębiać się w zakurzone zakamarki historii i powspominać     : )

gbadgbn qcq scdqsc sgv

Było i poszło….ale będzie nowe :)

•21 września 2013 • Dodaj komentarz

Z serii realizacji które były, kiedyś dawniej a nawet całkiem niedawno. Nawet jestem z nich zadowolona   : )

Lawendowa skrzyneczka – robiona na zamówienie…realizacja sprzed kilku lat
u

Z tego samego okresu również na zamówienie, super różowy komplet dla małej księżniczki   : )
t

Sekretarzyk – kawa z kremową śmietanką w komplecie z organizerem na biurko.

r

Zielony komplet skrzyń – ten mi się najbardziej podobał, miło się nad nim pracowało i ciężko było mi się z nim rozstać   : )

h

Kuchenny majowy komplecik, pełen uroku, wnosi radość i kolory w najbardziej tradycyjne kąty…

f

Skrzyneczka prezentowa – taka jak lubię    : )  …trochę bajki – trochę snu…

jksd

Skrzyneczka a’la baśnie tysiąca i jednej nocy, pełna ciepła i sennych marzeń…

gaff

Herbaciarka dla mojej kochanej siostrzyczki, historyjka rodem z rajskich zaułków    : )
jfgk

Herbaciarka na ludowo, tradycyjna i elegancka…poszła prezentowo   : )

argq

Wszelkich zainteresowanych odsyłam do kontaktów drogą mailową    : )    —–>   [email protected]

żeby nie było…

•2 kwietnia 2012 • Dodaj komentarz

…jestem…żyję…nawet robię… COŚ    : )

Dyplom powoli nabiera kształtu i wyrazu, już nawet mogę się tym i owym podzielić. Ale na opis wprowadzający trzeba będzie cierpliwie zaczekać aż moja zagoniona ciągle głowa w końcu go wygeneruje – ale to już wkrótce…uff…

Image

Image

Image

Image

Image

…a resztę mojego punktu widzenia można podziwiać tu     : )

https://picasaweb.google.com/barbuczek/UuuDiplomo?authuser=0&authkey=Gv1sRgCNHP6o6IttCc7gE&feat=directlink

…wspomnień z Orońska ciąg dalszy…

•9 października 2011 • Dodaj komentarz

Image

Zacznijmy od poranków, dla jednych przypadały one bladym świtem, dla innych dopiero koło południa, ale niezmiennie związane były z solidną porcją kawy i burzliwą dyskusją…

Image

…dla niektórych były one wybitną trudnością – nie mniej czas pracy porannej nadrabiany był wieczorem z nawiązką…

Image

…dla mnie poranki były niezwykłe, wszyscy jeszcze spali, park otaczała niesamowita cisza, słońce powoli wspinało się ponad barykadę drzew…można było odpłynąć ponad codzienne problemy i marzyć, snuć plany, być sam na sam ze sobą, swobodnie i bez nerwów…fantastycznie…

Image

…rzeźbiarska martwa natura – czyli moje miejsce pracy (jedno z wielu)…

Image

…inni pracowali ciężkim sprzętem, pokonując duże formaty, ja postanowiłam robić coś niewielkiego…subtelnego : ) ..na zdjęciu Aneczka walczy z fraktalem, który mi do końca pleneru ciągle nasuwał skojarzenie z głową fauna…

Image

…kryzys w samo południe – choć ci którzy wstali później są właśnie w szczytowym punkcie swojej formy, dla reszty nawet kawa stanowi marne pocieszenie…byle do obiadu…

Image

…wieczór tuż tuż, a praca znacząco zwalnia swój bieg…

Image

…jak ładnie rzekł poeta – „noc albo oczekiwanie na śniadanie”, wszystko się zgadza : )

chmurne zwierciadełka

•8 października 2011 • Dodaj komentarz

Udało mi się zgrać zdjęcia z pleneru w Orońsku. Większość jest jeszcze w fazie obróbki, ale częścią mogę się już podzielić. Zacznę od chmur które tak fantastycznie przeglądają się w lustrach stawów w Orońsku – miejsce prześliczne, pełne ciszy, spokoju…no i te chmury…mmm…   : ) …nawet z najpiękniejszych miejsc wraca się do domu…i dobrze   : )

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

 

..ciągle jeszcze w kręgu stołu..

•23 września 2011 • Dodaj komentarz

Tym razem krótka historia stołu wg. Marii Ziółkowskiej…

„STÓŁ

Należy niewątpliwie do najpotrzebniejszych sprzętów codziennego użytku. Wydaje nam się, że bez niego nie moglibyśmy się obyć. I dlatego aż trudno sobie wyobrazić, że przez bardzo długie wieki ludzie nie znali stołu w takiej postaci, jaką ma dzisiaj. Więcej – że są ludy, które jeszcze i teraz wcale stołu nie potrzebują.

Za wstęp do dziejów stołu niech posłuży nam ciekawostka, która dużo wyjaśni. Otóż filologowie są zdania, że wyraz „stół” nie wywodzi się od „stać”, lecz od „ściółka”. A skoro tak, to mamy już pierwotną formę stołu.

W najdawniejszych czasach stołem, tj. miejscem, gdzie układano jadło, była zwykła ściółka z trawy i liści, zabezpieczająca przed brudem ziemi. Niektórzy badacze dawnych obrzędów, obyczajów, folkloru usiłują dowieść, że praktykowany do niedawna zwyczaj podkładania siana pod obrus na stole wigilijnym jest odbiciem tamtego, prastarego zwyczaju. Utrzymują też, że jedną z pierwszych form stołu stanowi również obrus. Po ściółce z trawy przyszła bowiem kolej na płachtę. Rozpościerano ją na równym, ubitym kawałku ziemi i na niej ustawiano potrawy.

Następną postacią stołu była deska, która dla wygody kucających i klękających koło niej biesiadników otrzymała podstawki. Podstawki te z czasem wydłużały się, rosły, aż zmieniły się w normalne stołowe nogi (nie wiadomo dlaczego uznane w późniejszych wiekach za symbol krańcowej głupoty).

Nogi te i deska, zwana również płaścią stołu, wyglądały różnie, zależnie od zamożności i artystycznego smaku ich właściciela. O ile deski, przeważnie prostokątne, mogły współzawodniczyć ze sobą jedynie gładkością i urodą drzewnych słojów, o tyle nogi stołowe miały nieograniczone wprost możliwości prezentowania swoich walorów. Były tak zwane podwójne, misternie wycinane z jednej deski, cienkiej a mocnej, były pojedyncze, „rzeźbione w masywie”, czyli w pieńku drzewa, były wymyślnie łączone przyporami, klinami, zastawkami, jedne miały oparcie dla stóp, inne nie. Ale deska na podstawkach nie wszędzie przeobraziła się w stół. W niektórych krajach Azji i Afryki do dziś jest czymś w rodzaju przenośnej tacy, którą na czas posiłku stawia się na podłodze, a później odkłada wraz z innymi naczyniami.

(…)

Stół nabrał z czasem znaczeń przenośnych, przeszedł do przysłów i porzekadeł, z których liczne przechowały się do dzisiaj. Mówiono: „Już idzie sprawa na stół”, co znaczyło,  że szykuje się sąd. I zaraz przysłowie: „Już sprawa na stole, a patron poluje w pole”. Patron to obrońca, adwokat. „Weź to pod stół” – ukryj, zaniechaj, machnij na to ręką. „Stół królewski” – utrzymanie króla i jego dworu. „Stół Pański” – sakrament, komunia. „Narada okrągłego stołu” – narada, w której wszyscy są jednomyślni, pragną tego samego.

Najpopularniejsze ze wszystkich są oczywiście powiedzonka związane ze zwykłym stołem, przy którym się je i pracuje. Na przykład: „Kto robi – pójdź do stołu, kto próżnuje – za piec”, ” Wolę gęś na stole niż bażanta w polu”, „Uderz w stół, a nożyce się odezwą” i inne. Były też i zagadki, na przykład: „Co to jest – ma nogi, nie chodzi; ma rogi, nie bodzie?”.”

cztery nogi i blat…?

•22 września 2011 • Dodaj komentarz

Rozważając różne problemy które ciągle są generowane w oparciu o przyszłą pracę dyplomową, dobrnęłam to niezwykle szerokiego pojęcia jakim jest STÓŁ.

W rozległym cieniu pozornej oczywistości tego za co go uważamy, kryje się to czym jest w istocie. Obecnie zdarza mu się przybierać tak przedziwnie różne formy, że tylko nazwa sugeruje że ciągle pozostaje stołem. Jest niezbędnym i bardzo ważnym elementem wielu kultów, rytuałów i tradycji – już od historii najdawniejszej, przez Chrześcijaństwo, aż do czasów obecnych. Ciężko wyobrazić sobie śniadanie Wielkanocne lu kolację Wigilijną bez stołu – z pewnością ktoś już tego próbował, ale chyba tylko z potrzeby podważania tradycji a nie z potrzeby „wyższej”…nieważne   : )

Stół posiada niezgłębioną mnogość funkcji, z czym związana jest również jego forma i symbolika. Może pełnić on funkcje rytualne, jako element uświęcony, stół liturgiczny, ołtarz. Potrafi być swego rodzaju insygnium władzy, jak również wysokiej pozycji społecznej czy naukowej – choćby jako ciężki, dębowy stół prezydenta. Jest bardzo przydatny podczas nauki i tworzenia jako biurko, stół kreślarski, podświetlany stół do kopiowania. Na pochodnej stołu ratuje się życie i dokonuje się sekcji zwłok. Stół to również niezbędny element kuchni, jadalni, salonu…przy nim się spożywa posiłki, spotyka zarówno z bliskimi jak i z wrogami. Można przy nim się uczyć, pracować, uprawiać hazard, prowadzić dyskusje. Niektórzy na nim śpią, inni pod nim, jeszcze inni kochają się na nim lub w jego otoczeniu. Na stołach się tańczy, wygłasza manifestacje. W niektórych kulturach nadal na stole składa się ciało zmarłego by odprawić przy nim ostatnie modlitwy i rytuały w miejscu jego zamieszkania. Stół potrafi dzielić i łączyć, może działać na zbliżenie ludzi, relacji, opinii, lub działać jak bariera, ochrona, barykada. Czasami jest też po prostu ozdobą, elementem dopełniającym architekturę lub pewien zestaw mebli tworzących wystrój wnętrza. Stół może być jednocześnie narzędziem kultu, narzędziem pracy, meblem, elementem architektury i dziełem sztuki. Wykonywany jest obecnie w każdym możliwym dostępnym materiale jak również we wszystkich kombinacjach na jakie pozwala wyobraźnia.

Przy stole Chrystus ustanowił Eucharystię. Przy okrągłym stole każdy był równy i miał prawo głosu, przy podobnym stole dokonywały się w Polsce  wielkie przemiany polityczne w ’89. Prostokątny stół dawał możliwość wyraźnego wyodrębnienia hierarchii, u jego szczytu zasiadała głowa rodziny, królowie, młoda para…Stół zawsze stanowił centrum życia rodzinnego, był symbolem jej jedności i ciepła, był świadkiem wszystkich najważniejszych uroczystości i rozmów. Dom bez stołu wydaje się zimny…jakby wymarły…

Image

 

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

 

 

 

 

 
Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij