Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 czerwca 2016

Co w szydełku piszczy, czyli weekendowa zajawka.


Kochani! Dzisiaj na weekendową zajawkę zapraszam tutaj: 

https://happyforms.wordpress.com/

I od dzisiaj Happy Forms tam właśnie się przenosi - mam nadzieję, że razem z Wami :)


środa, 15 czerwca 2016

Schemat - koronkowy kwadracik.

Witajcie!
Dzisiaj mam dla Was schemat kwadratu. Jest prosty i lekko koronkowy :) Wykorzystałam go do zrobienia jednej z poduszek. Myślę, że będzie bardzo fajnym elementem na szydełkowe poncho :)


Image

 Użyłam szydełka nr. 4 i bawełnianej włóczki odpowiedniej grubości. Kwadraty są tak opracowane, aby do ich łączenia używać tzw. metody "join as you go"- tutaj znajdziecie bardzo dobry jej opis.

Image

Jeżeli macie jakiekolwiek pytania - piszcie :) 


Image
Ściskam Was słonecznie!
Ewela

środa, 8 czerwca 2016

Długi projekt i namiastka biura.

Witajcie Kochani! W końcu znalazłam czas  na opracowanie posta blogowego i pokażę Wam coś nowego :). Będzie dużo zdjęć i będzie kolorowo, w końcu mamy chyba najbardziej kolorowy miesiąc w roku :)

Image


Nie wiem dlaczego wydzierganie tej serwety zajęło mi tyle czasu. W końcu 1/3 pracy miałam wykonaną, ponieważ użyłam elementów ze starego bieżnika, który wykonałam już jakiś czas temu, a który był jedną z pierwszych nieudolnych prób łączenia kwadratów :)


Image


Image


Image


Wydzierganie tej serwety zajęło mi ponad miesiąc. Jestem z tego powodu pełna podziwu dla siebie, ponieważ dużo większe projekty, wykonywane od zera zajmowały mi czasu tyle samo ;)

Image


Image


Image


Od samego początku wiedziałam jakie będzie przeznaczenie tej serwety :) Miała trafić do mojego mini domowego biura, które zostało umieszczone w mojej boho - sypialni.


Image


Image

Biuro domowe wymaga jeszcze dopracowania w postaci półek na ścianie. na razie ich rolę pełnią drewniane skrzynki ustawione na stoliku, ale niestety na tak małej przestrzeni są nieporęczne. No i te wszystkie kable... Zdjęcie jest kiepskiej jakości, ale na razie wygląda to tak:

Image


Mam nadzieję, że wkrótce znajdę więcej czasu, ponieważ w naszym mieszkaniu zaszło sporo zmian, które chciałabym Wam pokazać. No i teraz kiedy mieszkanie jest już urządzone tak jak chcieliśmy ( pozostały tylko detale ;)) rozpoczynam jego zalesianie ;) Ale o tym będzie także innym razem.

Image


Image


 Ściskam Was kolorowo!
Ewela

środa, 18 maja 2016

Recykling włoczkowy w moim wykonaniu - czyli prucie i dzierganie na nowo.

Mam tak, że mam bardzo dużo szydełkowych pomysłów. Mój dom nie wytrzymałby tego natłoku. gdybym wszystko dziergała z nowych włóczek a starsze prace chomikowała.

Image

 Dlatego też często dokonuję remanentu swoich zasobów a następnie zabieram się za włóczkowy recykling. Czyli w skrócie - pruję i dziergam na nowo :)

Ostatnio potrzebowałam sporo niebieskiej włóczki na mój boho pled do sypialni. 

Image

Sporą jej część uzyskałam prując dwie poszewki na poduszki, z których pozostały mi takie oto kółeczka.

Image

Kółeczka też postanowiłam wykorzystać.

Image

I takim oto sposobem powstało kolorowe, bawełniane poncho w kolorach idealnych na letnie wieczory :)

Image


Image

Mam nadzieję, że będzie się dobrze nosiło ;)

Pozdrawiam kolorowo!
Ewela

środa, 11 maja 2016

Jestem szydełkomianiaczką i dobrze mi z tym.

Jak to się stało, że zaczęłam szydełkować?
 Co lubię najbardziej szydełkować?
 Dlaczego akurat szydełko?

Image


Szydełkowania nauczyła mnie moja babcia. Miałam wtedy 13 czy 14 lat i umiejętność ta była niezbędna  na jedne z zajęć z tzw. Techniki. Od razu załapałam bakcyla i tworzyłam przedziwne i przekolorowe serwetki, które wymyślałam sama. Nie było to wytwory mocno skomplikowane i szczególnie udane, ale były i były moje :)

Image

Potem nastąpiła długa przerwa, szydełko wylądowało gdzieś na dnie szuflady. W międzyczasie próbowałam robić na drutach, ale dwa druty to zdecydowanie za dużo a jedno szydełko było w sam raz :) 
Image
Któregoś dnia po latach, gdy wynajęliśmy z moim obecnym małżonkiem pierwsze mieszkanie zapragnęłam mieć ładną firankę. I tak mi wpadło do głowy, że może ją sobie wydziergam. Zakupiłam więc nitkę i szydełko i zaczęłam. Dziergałam i dziergałam długo, nawet ją ukończyłam. Ale mi się nie spodobała i powstało z niej kilka serwetek :)

Image

Serwetek zaczęło przybywać i przybywać i zapragnęłam czegoś więcej :) Zabrałam się więc za dzierganie łapek kuchennych i podkładek. Ale i to było dla mnie za mało. I tak oto doszło do pierwszych, dosyć nieudolnych prób z szydełkowymi kwadratami i ich łączeniem. Powoli, powolutku zaczęły powstawać pledy i poduszki i to je najbardziej lubię dziergać.
Image


Co w szydełku lubię najbardziej? Jeżeli ktoś kocha kolory tak jak ja, szydełko może dać naprawdę dużo frajdy! Kolorowe włóczki można łączyć ze sobą na tysiące sposobów. Kolory odmieniają a odpowiedni ich dobór  w szydełkowej robótce potrafi całkowicie odmienić jej charakter.


Image

Czasami korzystam z gotowych wzorów, ale zazwyczaj "ulepszam" je po swojemu. Tworzę także swoje własne i to daje mi największą satysfakcję. Uwielbiam tą robotę :D

Image

Mój dom pełen jest moich robótek - pledów, poduszek, serwetek, obrusów... Szaleństwo... ;)

Image

A jakie Wy macie pasje? Jak się zaczęła Wasza przygoda z nimi? Co najbardziej w nich lubicie?


Pozdrawiam
Ewela

wtorek, 26 kwietnia 2016

Kolory w zamieszaniu i bałaganie.

Ostatnio nasze rodzinne i domowe życie pełne jest bałaganu i zamieszania - takiego zarówno w pozytywnym jak i negatywnym znaczeniu. Na szczęście potrafię w tym bałaganie odnaleźć to co jest ważne i to jest ładne :)

Image

Z tych negatywnych rzeczy, które nas ostatnio spotykają to choroby. Najpierw w okolicy świąt mnie i małżonka rozłożyła straszliwa grypa i chyba dopiero po dwóch tygodniach doszliśmy w miarę do siebie. Na szczęście najmłodszego członka rodziny choroba ta ominęła. Ale nie trzeba było długo czekać, bo zaraz męża dopadła ospa wietrzna, która następnie przelazła na młodego.

Oprócz tego w mieszkaniu dokonała się mała rewolucja - dokupiliśmy brakujące meble a w sypialni musiała stanąć duża szafa, gdyż okazało się, że małe dziecko, mimo, że jest małe to ma bardzo duże potrzeby przestrzenne ;) I wraz z mężem musieliśmy wynieść swoje klamoty z pokoju synka, aby cały już był tylko dla niego. Z pomocą w całym przedsięwzięciu przyszła poczciwa Ikea ;) Mam nadzieję, że niedługo uda mi się obfotografować wszystko, pokazać Wam i opisać :)

W całym tym zamieszaniu, powoli powstawał pled. Najpierw powstały kolorowe, lekko koronkowe, włóczkowe kwadraty, które następnie połączyłam swoim ulubionym kolorem niebieskim w turkusowym odcieniu.

Image

Pled powstał z kwadratów, które wymyśliłam sama. Chciałam, żeby łączyły w sobie mięsistość włóczki grubszej bawełnianej włóczki z delikatnym motywem koronkowym. Jestem zadowolona, gdyż udało mi się osiągnąć zamierzony efekt. Mam nadzieję, że niedługo narysuję schemat kwadratu i podzielę się nim z Wami. 


Image





Image

Pled ostatecznie znalazł swoje miejsce w sypialni, obok kolorowych poduszek.

Image



Pozdrawiam Was kolorowo!
Ewela