Moje własne doświadczenia pokazują, że majsterkowicz to taki gość, który uwielbia uniwersalne rozwiązania. Zamiast kilku maszyn do obróbki drewna szuka kombajnów. Zamiast kilku wiertarek - akumulatorówkę z funkcją udaru. A zamiast szamponu i żelu pod prysznic - 2w1. No dobra, to ostatnie to tylko w moim przypadku :D
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekty. Pokaż wszystkie posty
26 września 2013
10 marca 2013
Jak zrobić szafkę - mały pomocnik do składania korpusów
W budowaniu prostych mebli nie ma nic trudnego. Wystarczy, że wszystko poprawnie zaprojektujemy, dotniemy i poskładamy... ;-) Dzisiejszy post będzie poświęcony małemu pomocnikowi (a raczej pomocnikom), dzięki którym usprawnimy składanie i klejenie korpusów szafek. Dla uproszczenia, aby wykonać kątowniki wystarczą nam dwa narzędzia - ukośnica i wkrętarka.
Etykiety:
projekty
17 marca 2011
Jak wykonać barek ogrodowy , czyli wywoływanie wiosny
Poziom trudności:
Mówcie co chcecie, stare kości Pana Fleksa nie kłamią - jeśli zaczyna go łupać w kolanie, to znak, że wiosna blisko. A jeśli wiosna, to.... grrrrrrillllll! Zapobiegliwy Pan Fleks, aby w środku grillowego sezonu nic go nie zaskoczyło, postanowił już teraz przygotować prosty mebel do użytku w ogrodzie. Zrobił to oczywiście dla dobra Pani Fleksowej. Mając do dyspozycji barek na kółkach łatwiej będzie jej dowozić soczyste kawałki grillowanej karkówki oraz inne frykasy.
Barek będzie miał modułową budowę. Dolna taca będzie zamocowana na stałe, natomiast górną będzie można wyciągnąć i odłączyć od całości. Taca przyda się podczas rodzinnych spotkań, bo będzie można przynieść na niej wszystkie smakołyki. Barek wyposażymy w kółka i uchwyt do łatwego przemieszczania mebla - oczywiście wszystko, aby ulżyć Pani Fleksowej!
Etykiety:
projekty
22 lutego 2011
Prosta komoda, czyli jak zaimponować własnemu dziecku
Poziom trudności:
Najwyższy czas powiedzieć to sobie wprost: naszym dzieciakom bardzo trudno zaimponować. Może nie wszyscy w to uwierzą, ale nie wystarczy już naśladowanie Janusza Chomontka, który podczas EXPO w Hiszpanii żonglował piłką przez 16 godzin! Można spróbować osiągnąć wyśmienity wynik w zbiorze pomidorów na FarmVille, ale i tak nie mamy pewności, że to zadziała.
Pan Fleks postanowił zatem użyć sposobu pradziadka i postanowił przygotować dla małej Fleksówny uroczą komodę na drobiazgi, do jej pokoiku.
Przygotowanie komody zajmie nam jedno popołudnie. Jej budowa jest bardzo prosta, zbudujemy ją nawet bez użycia skomplikowanych narzędzi. Zarezerwujmy sobie dodatkowy dzień na wykończenie - bejcowanie i lakierowanie. Zacznijmy od zakupów!
I Czego będziemy potrzebowali?
Materiały:
- półka sosnowa: 18x200x800mm - 3 sztuki
- półka sosnowa: 18x200x600mm - 4 sztuki
- listwa sosnowa: 18x55x600 mm - 2 sztuki
- listwa sosnowa: 10x10x400mm - 1 sztuka
- listwa sosnowa ozdobna - około 2 metrów bieżących
- płyta HDF 3mm
- klej do drewna
- uchwyty do szuflady - 2 sztuki
- kołki drewniane 8 mm - kilkanaście sztuk
- bejca do drewna
- lakier bezbarwny do drewna
Narzędzia:
- ściski stolarskie
- wiertarka
- piła tarczowa lub pilarka stolikowa
- piła ukośnica lub piła ręczna i skrzynka uciosowa
- pędzel do bejcy oraz wałek do lakieru
Nawet proste meble budowane we własnym zakresie mają jedną kapitalną zaletę: możemy dostosować ich wymiar do naszych potrzeb. W przypadku pokoju małej Fleksówny chodziło o zabudowanie przestrzeni pomiędzy kaloryferem, a ścianą pokoju (stąd też na liście materiałów nie pojawiają się wymiary konkretnych elementów). Budowę mebelka zaczniemy od korpusu - możemy poszczególne elementy skręcać konfirmantami, ale w naszym projekcie łączymy wszystko na kołki drewniane i klej. Polecam serdecznie kołkownicę Wolfcrafta, którą w bardzo prosty sposób przygotujemy połączenie - o szczegółach już wkrótce w kolejnym poście. Komoda, ze względu na niewielkie wymiary będzie posiadała jedną szufladę (o wielkości pozwalającej przechowywać w niej płyty CD) oraz dwie półki - pierwszą będzie stanowiła podstawa komody, drugą ulokujemy mniej więcej w połowie wysokości mebelka:
Dla wzmocnienia konstrukcji zamocujemy dwie poprzeczki z sosnowej listwy - poniżej dolnej półki oraz powyżej środkowej. Sztywność komody zwiększą plecy z płyty HDF.
III Szufladka
Jedną z desek docinamy (lub zlecamy docięcie w markecie budowlanym) na potrzebny wymiar - będziemy potrzebowali boków, tylnej ścianki oraz frontu szuflady. Dno szuflady z płyty HDF wpuścimy w wyfrezowany rowek. Ostre krawędzie boków szuflad zaokrąglamy specjalnym frezem.
Całość łączymy - podobnie jak korpus komody - za pomocą kleju i drewnianych kołków unieruchamiając całość ściskami stolarskimi. Front szuflady wykonamy samodzielnie. Wykończymy go ozdobną listwą, którą przymocujemy wokół frontu. Listwę zacinamy pod kątem 45*:
Gotową szufladę szlifujemy drobnoziarnistym papierem ściernym - możemy użyć w tym celu szlifierki mimośrodowej lub oscylacyjnej. Pamiętajmy o masce przeciwpyłowej i ochronnikach na uszy!
Efekt końcowy jest zadowalający:
Szuflada będzie wysuwała się na prowadnicach lub drewnianych listwach. Ze wzgledu na niewielką głębokość mebla zastosujemy listewki - najkrótsze prowadnice mają około 180 mm:
Rada Pana Fleksa: aby szuflada lżej poruszała się na drewnianych prowadnicach możemy je nawoskować - użyjmy do tego kawałka zwykłej świecy. Tą samą świecą potraktujmy spód szuflady.
IV Wykończenie komody:
Po dokładnym oszlifowaniu wszystkich części pobejcujemy je. Drewno pokryjmy przynejmniej dwiema warstwami, osiągniemy wówczas lepszy efekt. Bejcę możemy nałożyć pędzlem lub szmatką - szczegółowe informacje znajdziemy na opakowaniu preparatu. Zastosowałem preparat Syntilora - posiada stosowne atesty, jest na bazie wody, można go stosować do przedmiotów przeznaczonych dla dzieci. Opakowanie 0,5 litra kosztuje w marketach budowlanych około 18-30 PLN. Po wyschnięciu bejcy pokrywamy komodę kilkoma warstwami lakieru bezbarwnego - w zależności od preferencji matowym, satynowym lub błyszczącym. Plecy komody przybijamy po lakierowaniu. Do zamocowania wykorzystamy taker na małe zszywki lub gwoździe - opis narzędzia znajduje się w jednym z poprzednich postów:
Zamiast nóżek pod spodem mebelka przyklejamy filcowe podkładki:
Wykończony mebel pozostawiamy do wyschnięcia. Przez pierwszą dobę lub dwie po malowaniu pozostawmy mebel poza pokojem dziecka - użyte farby i lakiery mają stosowne atesty, ale zapach preparatu może być drażniący. Mebel ustawiamy w przygotowanym wcześniej miejscu:
Na koniec dobra rada: poćwiczmy na wszelki wypadek na FarmVille. Własnoręcznie wykonane meble imponują wprawdzie dzieciakom, ale Pan Fleks nie dysponuje naukowymi danymi, przez jak długo ;-)
Etykiety:
projekty
1 lutego 2011
Pan Fleks dokarmia ptaki, czyli jak zrobić prosty karmnik
Dzisiejszy projekt ma być prosty, tani i przyjemny w realizacji - karmik dla ptaków. Obserwując to, co dzieje się za oknem, możemy mieć pewność, że ptaki jeszcze w tym roku z pewnością zrobią z niego pożytek. Jest jeszcze jedna rzecz, którą warto wziąć pod uwagę - karmnik to chyba najprostsza rzecz, jaką możemy zaimponować dziecku, co z wielką przyjemnością zrobił Pan Fleks.
Lista materiałów:
- deska sosnowa 17cm x 17cm x 1,8cm - 2 sztuki (dach),
- deska sosnowa 19cm x 23cm x 1,8cm - 1 sztuka ("podłoga"),
- listewka sosnowa o przekroju 2cm x 3cm, 9 cm - 4 sztuki (słupki),
- listwa sosnowa ozdobna - 4cm x 16cm - 4 sztuki (zakończenie dachu),
- listewka sosnowa 1,5cm x 1,5cm x 17cm - 1 sztuka (połączenie dachu),
- listewka sosnowa 3cm x 20 cm - 1 sztuka (osłona podłogi),
- listewka sosnowa 3cm x 17 cm - 2 sztuki (osłona podłogi),
- klej do drewna (wodoodporny),
- wkręty do drewna (ocynkowane) - 4 sztuki,
- gwoździki bez łbów - kilka sztuk,
Lista narzędzi:
- piła i skrzynka uciosowa lub ukośnica
- wiertarko-wkrętarka
- kątownik,
- ołówek stolarski,
- wiertła,
- młotek,
- taker elektryczny lub ręczny.
Budowę karmnik rozpoczynamy od docięcia potrzebnych materiałów. Możemy zlecić to w markecie budowlanym lub wykonać we własnym zakresie. Przyda się nam w tym ukośnica - praca będzie szybsza i prostsza.
Dach karmnika wykonamy z dwóch deseczek sosnowych, zaciętych pod kątem 45*. W projekcie połączyłem je na lamelki, czyli specjalne łączniki z prasowanego drewna bukowego. O lamelownicy wspominałem w jednym z wcześniejszych postów - zgodnie z obietnicą ten rodzaj wykonywania połączeń doczeka się osobnego artykułu.
Aby połączenie było mocniejsze, dodamy dodatkową listewkę - przymocujemy ją za pomocą gwoździków - najlepiej bez łbów.
Aby dach karmika był estetyczny, jego czoło przykryjemy ozdobnymi listwami. Przymocujemy je do dachu klejem oraz dodatkowo zszywkami:
Dach karmnika będzie się opierał na czterech słupkach, które wykonamy z listewek. Górną część listew docinamy pod kątem 45* - dzięki temu oprze się na nich daszek. W podłodze karmnika będziemy musieli wywiercić otwory, przez które przeprowadzimy wkręty i unieruchomimy za ich pomocą słupki.
Łby wkrętów zlicują się z deską, jeśli ich otwory pogłębimy specjalną końcówką widoczną na jednym ze zdjęć. Pozostaje nam do zrobienia jeszcze kilka rzeczy: po pierwsze, aby jedzenie nie zostało wywiane z karmika, otoczymy podłogę listewkami. Przód karmnika zostawimy nieosłonięty.
Obie części - podłogę karmnika połączymy z dachem takerem, a dodatkowo możemy obie części posmarować klejem. Pamiętajmy o użyciu kleju wodoodpornego, ponieważ karmik będzie narażony na działanie warunków atmosferycznych. Budkę dla ptaków możemy pokryć lazurą do drewna - dzięki dodatkowej ochronie powinna przetrwać kilka sezonów. Mocowanie karmnika pozostawiam pomysłowości Czytelników ;-)
Etykiety:
projekty
15 stycznia 2011
Jak zrobić stół kuchenny, czyli śniadanie mistrzów
Dzisiejszy projekt nie należy z pewnością do projektów, których wykonanie zajmie nam sobotnie popołudnie. Stół kuchenny nie jest skomplikowany jeśli chodzi o budowę, czy nowatorskie rozwiązania techniczne, ale jego przygotowanie zajmuje przynajmniej kilkanaście godzin - głównie ze względu na konieczność starannego wykończenia, klejenia drewna, a także bejcowania i lakierowania. Co ważne - stół wykonamy w przydomowym warsztacie, a jego koszt nie powinien przekroczyć 100 - 150 PLN. W odróżnieniu od modeli dostępnych w salonach meblowych, nasz stół przygotujemy dokładnie w takim wymiarze, jakiego potrzebujemy.
I Czego będziemy potrzebowali?
- Narzędzia:
- wiertarko-wkrętarka
- szlifierka - taśmowa i/lub mimośrodowa
- wiertła do drewna: 6, 10 mm
- piła i skrzynka uciosowa lub ukośnica
- wiertarka ze statywem
- lamelownica lub przyrząd do kołkowania
- klucz płaski nr 13
- Materiały:
- sztachety olchowe: 90mmx600mm (10 sztuk), 90mm x 1200 mm (8sztuk)
- kantówki olchowe (względnie sosnowe) - 45x45x1000mm - 4 sztuki
- klej do drewna
- bejca do drewna
- lakier wodny
- śruby dwugwintowe (4 sztuki)
- nakrętki oraz podkładki karoseryjne [powiększone] (4 sztuki)
- wkręty do drewna (kilkanaście sztuk)
- lamelki lub kołki drewniane do łączenie sztachet
- papier ścierny
II Projekt
Stół to właściwie bardzo prosty projekt - blat będzie się składał z połączonych ze sobą sztachet, z jakich można zrobić przydomowe ogrodzenie. Całość będzie otoczona ramą z tego samego materiału. Dlaczego taki "egzotyczny" materiał? Powód jest prosty - lite i klejone blaty to kilkaset złotych za metr bieżący. Koszt sztachet jest w porównaniu do niego pomijalnie niski - na wiosnę w marketach budowlanych znajdziemy sztachety, których cena będzie wynosiła kilka złotych za metr bieżący. Olcha jest stosunkowo twarda, ma ładną, ciepłą barwę i łatwo się obrabia. Dobrze się bejcuje, a jeśli jest dobrze przesuszona nie będzie się rozsychała ani paczyła. Pod blatem znajdziemy oskrzynię. Nogi zamontujemy poprzez łączniki, których sposób wykonania będzie pokazany w dalszej część tekstu.
Rada Fleksa: wybierając sztachety w markecie budowlanym unikajmy tych, które znajdziemy na działach ogrodniczych - ze względu na warunki atmosferyczne drewno będzie wilgotne, co nieprzyjemnie da o sobie znać podczas użytkowania mebla.III Wykonanie
Układamy wszystkie sztachetki tak, aby zaznaczyć linią miejsca, które będziemy frezowali pod lamelki. Przed ułożeniem warto sprawdzić, czy kanty drewna w miarę równe i ewentualnie wygładzić je strugiem. Każdy kawałek drewna frezujemy lamelownicą w dwóch lub najlepiej trzech miejscach, po obu stronach. Aby uniknąć wyginania się materiału podczas klejenia i łączenia ściskami, możemy łączyć elementy na przemian - raz zaokrągloną częścią, a raz prostą (zaokrąglenia i tak odetniemy później piłą).
Wszystkie gniazda pod lamele, a także same łączniki pokrywamy klejem do drewna - jeśli stół będzie służył nam na świeżym powietrzu, pamiętajmy o zastosowaniu kleju poliuretanowego. Następnie ściskamy całość i pozostawiamy do wyschnięcia, na czas, który określił producent na opakowaniu kleju. Kiedy klej zwiąże, odcinamy zaokrąglone części sztachet.
Rada Fleksa: Najwygodniej odciąć nadmiar materiału z przygotowanej klejonki zagłębiarką lub pilarką z listwą prowadzącą - pamiętajmy, żeby zrobić to dokładnie; wszystkie niedoróbki io zgubione kąty zemszczą się podczas pasowania ramy.
IV Rama blatu
Ramę wykonamy z tego samego materiału - do tego celu wykorzystamy dłuższe sztachety. Przykładamy je do naszej klejonki, która będzie wypełniała ramiak i zaznaczamy miejsce cięcia. Końce sztachet zacinamy pod kątem 45*. Podobnie jak w przypadku wypełnienia, w ramie frezujemy rowki pod lamelki. Tę samą czynność powtarzamy w blacie. Wszystkie elementy pokrywamy klejem, unieruchamiamy i pozostawiamy do wyschnięcia. Aby nie uszkodzić gotowego blatu, podczas pracy ze ściskami podłóżmy pod nie kawałki drewna.
Rada Fleksa: Starajmy się pracować w miejscach suchych i nie zawilgoconych. Szczególna uwaga dla majsterkowiczów, którzy pracują (podobnie jak Fleks) w piwnicy lub garażu ;-) Jeśli w naszym warsztacie nie ma odpowiednich warunków, przechowujmy gotowe elementy w domu - z dala od zbyt niskich i wysokich temperatur.
V Oskrzynia...
...czyli pudło, które znajduje się bezpośrednio pod blatem. Wykonamy je z tych samych sztachet, co blat. Zamocujemy ją za pomocą wkrętów oraz kleju, wiercąc przelotowe otwory i powiększając je wiertłem 10-tką, mniej więcej do połowy wysokości deski (dzięki temu wkręty będą niewidoczne). Przy skręcaniu oskrzyni będzie nam potrzebny przedłużony bit - do kupienia w markecie budowlanym za kilka złotych.
Na zdjęciu zapożyczonym ze strony Boscha widać oskrzynię, nogę stołu i łączniki.:
| Źródło zdjęcia |
W projekcie Boscha wykorzystano gotowe okucia, my zastosujemy w tym miejscu autorskie rozwiązanie Fleksa:
Przez większy otwór przejdzie nasza dwugwintowa śruba, której drugi koniec wkręcimy w nogi stołu. Poprzez mniejsze otwór przełożymy wkręty i zamocujemy łącznik do oskrzyni. Zagłębienie widoczne na pierwszym zdjęciu ma średnicę podkładki, dzięki niej przy mocnym skręcaniu nóg nakrętka nie zniszczy drewna. Na zdjęciach poniżej sposób zamontowania dwugwintowych śrub w nogach stołu:
VI Wykończenie blatu
Aby osiągnąć zadowalający efekt końcowy będziemy musieli poświęcić sporo czasu na wyszlifowanie, pobejcowanie i polakierowanie wszystkich elementów. Jeśli używamy kleju poliuretanowego, skorzystajmy w pierwszym etapie ze szlifierki taśmowej - klej wiążąc zwiększa swoja objętość, czego efektem są bąble na powierzchni materiału. W kolejnych etapach szlifujemy blat papierem o ziarnistości 80 lub 100, a końcowy szlif wykonujemy papierem 150 lub 180 - używamy do tego szlifierki mimośrodowej lub oscylacyjnej i dobrego papieru (dzięki temu na drewnie nie pozostaną szpecące kręgi).
Rada Fleksa: jeśli chcemy cieszyć się wyszlifowanym na lustro blatem, bejcujmy drewno preparatami na bazie wody. Bejca nitro sprawi, że włókna drewna spęcznieją i praca związana ze szlifowaniem pójdzie na marne - drewno stanie się szorstkie i nieprzyjemne w dotyku.
VII Lakierowanie
Pan Fleks korzysta z lakierów wodnych HartzLack. Są ekologiczne, nie zawierają szkodliwych rozpuszczalników, szybko schną i dają estetyczną (błyszczącą, satynową lub matową) powłokę. Znajdziecie je w większości marketów budowlanych. Puszka o pojemności 0,75 litra kosztuje około 25 złotych. Oprócz lakieru na jakość powłoki ma też wpływ jej przygotowanie. Kilka podstawowych zasad:
- lakierujemy tylko dobrze odpylone powierzchnie,
- lakier nanosimy odpowiednim pędzlem, wałkiem lub pistoletem,
- nakładamy kilka warstw lakieru stosując się do podanych przez producenta czasów pomiędzy kolejnymi warstwami,
- przed następną warstwą matujemy wszystkie elementy drobnym papierem ściernym
- pamiętamy o środkach ochrony osobistej: rękawiczkach, okularach ochronnych i okularach,
- jeśli malujemy natryskowo, pamiętajmy o przykryciu wszystkich rzeczy w pobliżu (chyba, że lakierujecie na podjeździe i nie przeszkadza Wam warstewka lakieru do drewna na masce Waszego auta. Pany Fleksowi nie przeszkadzała. Nie jakoś szczególnie ;-)
Montaż stołu ogranicza się właściwie do przykręcenia nóg. W tym konkretnym przypadku zastosujmy zwykłe nakrętki. Stół nie będzie się przemieszczał, więc nakrętki samohamowne będą zbędne. Jeśli zamierzamy często rozkładać mebel, życie ułatwią nam nakrętki motylkowe.
Etykiety:
projekty
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

















































