Świąteczne cuda istnieją. Pokazywałem dziadkom moją pracę w telewizji. Nagle dziadek osłabł i dostał zawału. To było straszne. Wzywamy karetkę, babcia we łzach, nie wiemy, jak to się skończy.
Wtem z transmisji odezwał się Silvan. Dziadek wstał, wziął pilot, wyłączył telewizor.