Bardziej uderzające jest to,kto nie przemawiał na pogrzebie Charliego Kirka – żadne z jego rodziców, nikt z rodzeństwa, żadnych przemów przyjaciół, tylko żona, Trump i cała plejada ludzi Trumpa. To nie był pogrzeb, to był nienawistny wiec polityczny, budujący chory kult. 🤷♀️